W poniedziałek, 13 kwietnia, weszły w życie nowe, zaostrzone przepisy dotyczące kontroli zwolnień lekarskich. Jeżeli ZUS uzna, że pracownik źle wykorzystuje chorobowe, ma prawo odebrać mu zasiłek za cały okres zwolnienia od pracy.
W Polsce rocznie wystawianych jest ponad 20 milionów zwolnień lekarskich. Nie każde jednak chorobowe jest z powodu choroby. Są osoby, którzy L4 traktują jako dodatkowy urlop, o czym świadczy prawdziwy wysyp zwolnień w okolicy świąt i w okresie wakacyjnym. Jeszcze inni biorą chorobowe, żeby przeprowadzić w domu remont albo …wziąć ślub. Niektórzy wykorzystują zwolnienie, by dorobić na boku, a jeszcze inni by odsunąć w czasie widmo utraty pracy.
Za każde takie nadużycie płaci najpierw pracodawca, a później Skarb Państwa. W skali kraju są to miliony, a nawet miliardy złotych. Nic więc dziwnego, że wprowadzono przepisy, które mają ograniczyć problem nadużywania zwolnień lekarskich; ograniczyć, gdyż nikt nie na złudzeń, że uda się go całkowicie zlikwidować.
Same kontrole zwolnień lekarskich nie są niczym nowym. Nowością nie są również algorytmy wykorzystywane do analizowania historii zwolnień i typowania kontroli. Zmieniły się natomiast przepisy dotyczące samej kontroli. Inspektorzy mogą teraz wylegitymować osobę kontrolowaną, aby ustalić jej tożsamość. Mają również prawo wstępu do miejsca przeprowadzania kontroli.
Mogą zażądać dokumentacji medycznej od podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, a także skierować ubezpieczonych na badania do lekarzy orzeczników lub konsultantów, zarówno w wyznaczonych placówkach, jak i w miejscu pobytu chorego.
Nowe przepisy doprecyzowały przede wszystkim pojęcia pracy zarobkowej i aktywności niezgodnej z celem zwolnienia od pracy. Brak tych definicji nie był dobry ani dla ZUS, ani dla kontrolowanych pracowników, za to niepotrzebnie obciążał sądy, które musiały rozstrzygać wątpliwości.
Praca zarobkowa w świetle nowych przepisów to każda czynność, która ma charakter zarobkowy. Wyjątkiem są tzw. czynności incydentalne, czyli takie, których podjęcia wymagają istotne okoliczności np. uniknięcie poważnych strat finansowych. Istotną okolicznością nie może jednak być polecenie pracodawcy.
Z kolei aktywność niezgodna z celem zwolnienia od pracy to wszystko, co utrudnia lub wydłuża proces leczenia lub rekonwalescencję. Nie należą do nich zwykłe czynności dnia codziennego oraz wspomniane czynności incydentalne.
Bez zmiany pozostaje zasada, że okres zwolnienia od pracy powinien być wykorzystany na odzyskanie zdrowia i rekonwalescencję. Osoba ubezpieczona nie może w tym czasie wykonywać działań, które zakłóciłyby ten proces
– mówi Marlena Nowicka, rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce.
Od 13 kwietnia obowiązują również nowe przepisy dotyczące kwalifikacji i zatrudniania kadry medycznej w ZUS. Do tej pory orzeczenia mogli wydawać jedynie lekarze orzecznicy zatrudnieni przez ZUS. Tyle że był z nimi coraz większy problem. Średni wiek lekarza orzecznika to 60 lat, a młodszych i chętnych brakuje: 40 % wakatów jest nieobsadzonych. To przekłada się na efektywność całego systemu, który coraz bardziej kuleje. Tymczasem orzeczenia lekarskie w ZUS są podstawą dostępu do wielu świadczeń i uprawnień.
Teraz będą mogły je wydawać również osoby wykonujące samodzielny zawód medyczny. Pielęgniarki i pielęgniarzy będą ustalać niezdolność do samodzielnej egzystencji, a fizjoterapeuci zajmą się rehabilitacją leczniczą w ramach prewencji rentowej.
Na stanowiskach orzeczników będą mogli pracować lekarze w trakcie specjalizacji oraz lekarze z pięcioletnim stażem pracy w zawodzie, którzy nie mają tytułu specjalisty i nie są w trakcie specjalizacji. Teraz lekarzami orzecznikami mogą być jedynie lekarze specjaliści.
Nowelizacja wprowadza również bardziej elastyczne formy zatrudnienia orzeczników. Alternatywą dla umowy o pracę mają być umowy o świadczenie usług.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze