Znana jest już wstępna przyczyna wtorkowego pożaru w Wysokiej, w którym zginęło dwoje dzieci – 1,5-letni Leon i 3-letnia Lena. Było to najprawdopodobniej zwarcie instalacji elektrycznej.
Pożar wybuchł w budynku wielorodzinnym przy pl. Wolności w samym centrum Wysokiej. Był wtorek, 24 marca, zbliżała się godzina 8. rano. Ogień pojawił się w mieszkaniu na parterze, w przedsionku. W środku była wtedy 24-letnia Klaudia z dwójką dzieci, 1,5-letnim Leonem i 3-letnią Leną. Płomienie i gęsty dym odcięły im drogę ucieczki.
Kobieta wydostała się z mieszkania przez okno szukając pomocy. Do tego czasu Lena i Leon miały być bezpieczne w łazience. Nie były. Kiedy dotarli do nich strażacy, były już nieprzytomne. Ratownicy przez godzinę walczyli przez ich życie. Niestety, nie udało się uratować ani Leny, ani jej młodszego braciszka, Leona.
Śledztwo w sprawie pożaru prowadzi Prokuratura Rejonowa w Chodzieży. Jeszcze we wtorek przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Według wstępnych ustaleń prawdopodobną przyczyną tragedii było zwarcie instalacji elektrycznej w przedsionku. Do feralnego mieszkania Klaudia z dziećmi wprowadziła się zaledwie trzy tygodnie temu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze