Reklama

Pierwsze autobusy wodorowe na ulicach Piły

- Stało się. Jesteśmy wodorowi! – tak Tadeusz Majewski, prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji w Pile przywitał pierwsze wodorowe autobusy. Do Piły trafiły prosto z fabryki Solarisa. W kraju wciąż są rzadkością.

Pięć wodorowych autobusów to ostatni na razie etap realizowanej konsekwentnie od ponad 10 lat strategii zielonego czyli bezemisyjnego transportu publicznego. Zaczęło się w 2016 roku od zakupu 10 nowych autobusów – 6 Solarisów Urbino 12 hybrid oraz 4 Solarisów Urbino 12 napędzanych silnikiem diesla. Wyjechały na ulicę Piły w 2018 roku, a MZK wycofało z taboru ostatnie jelcze.

Już rok później, w 2019 roku, miasto Piła podpisało umowę z Solarisem na dostawę 13 kolejnych autobusów niskoemisyjnych - 7 hybryd i 6 z silnikiem Diesla. Potem do Piły wjechały pierwsze autobusy elektryczne – 5 pojazdów Urbino 12 electric. Teraz zieloną flotę uzupełniły autobusy wodorowe. A jeszcze w tym roku do Piły ma trafić siedem kolejnych elektryków, również wyprodukowanych w podpoznańskim Bolechowie.

Reklama

Łącznie to 40 nowych nisko- bądź zeroemisyjnych autobusów na ulicach Piły (dla porównania cała flota MZK to 49 pojazdów). Ta elektromobilna rewolucja kosztowała 120 mln złotych, z czego miasto wyłożyło z własnej kasy jedynie 18 mln złotych. Pierwsze zakupy sfinansowało dzięki wsparciu z funduszy unijnych, ostatnie – z programu „Zielony Transport Publiczny” ze środków KPO.

Autobusy wodorowe trafiły do Piły w ubiegłym tygodniu.

Stało się. Jesteśmy wodorowi!

– tak przywitał je na konferencji prasowej Tadeusz Majewski, prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji w Pile.

Reklama

Autobus wodorowy to tak naprawdę autobus elektryczny, tyle że z ogniwem wodorowym. Samo tankowanie wodorem niczym nie różni się od tankowania dieslem. Wymaga jednak innej stacji. Na szczęście, dla pilskiego MZK taka wodorowa stacja Orlenu znajduje się zaledwie kilkaset metrów dalej, przy al. Powstańców Wlkp.

To piąta w Polsce ogólnodostępna stacja wodorowa, z której oprócz autobusów korzystają również klienci indywidualni. Jej dobowa wydajność pozwoli na zatankowanie do pełna 10 autobusów i 30 samochodów. Miejskie autobusy potrzebują tylko jednego tankowania dziennie: spalają od 6 do 8 kilogramów wodoru na 100 kilometrów. Na jednym tankowaniu są w stanie przejechać do 350 kilometrów. Dla porównania: zasięg elektryków to maksymalnie 300 kilometrów. Czas tankowania również jest zdecydowanie krótszy: wystarczy kwadrans.

Reklama

Autobus wodorowy z ogniwem wodorowym oferuje wszystkie zalety napędu elektrycznego, takie jak niski poziom hałasu i wibracji, a przede wszystkim absolutny brak emisji szkodliwych substancji w miejscu użytkowania. Energia elektryczna w ogniwie wodorowym powstaje w procesie odwróconej elektrolizy wody i przekazywana jest bezpośrednio do układu napędowego. Jedynymi produktami reakcji chemicznej zachodzącej w ogniwie są ciepło oraz para wodna. Pojazd nie generuje więc absolutnie żadnych szkodliwych substancji

– wyjaśnia producent.

Reklama

W pojazdach Urbino 12 hydrogen wodór gromadzony jest w postaci gazowej pod ciśnieniem 350 atmosfer w 5 zbiornikach na dachu autobusu. Na końcu każdego zbiornika znajduje się zawór multifunkcyjny zawierający szereg zabezpieczeń, w tym zawór odcinający wypływ wodoru w przypadku rozszczelnienia układu.

Zaplecze techniczne do obsługi autobusów wodorowych przygotowała w dawnej hali warsztatowej MZK firma TSG Polska.

Pierwszy autobusy wodorowe wyprodukowane przez Solarisa trafiły 10 lat temu do Hamburga. Ostatnie do Poznania i Konina. Piła jest trzecim miastem w Wielkopolsce z komunikacją wodorową. W Polsce to wciąż rzadkość.

Reklama

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/05/2026 20:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo pilaonline.pl




Reklama