Reklama

Inwestycje napędzane wiatrem. Jedna z największych farm wiatrowych w Polsce powstanie pod Wałczem

W gminie Wałcz powstaje jedna z największych w Polsce farm wiatrowych. Projekt Wałcz to najnowsze przedsięwzięcie austriackiego dewelopera RP Global, które zrealizuje polska firma Electrum. Jest to już kolejna w ostatnim czasie inwestycja energetyczna w regionie.  

Inwestycja zlokalizowana w rejonie Witankowa, Gostomi, Ługów Wałeckich, Strączna, Dzikowa i Różewa ma osiągnąć docelowo 124 MW mocy. To wystarczająca moc, by znaleźć się w czołówce największych farm wiatrowych w Polsce. W ramach projektu Wałcz zostanie zainstalowanych 21 turbin wiatrowych Nordex N149 – każda o mocy 5,9 MW. Zakończenie prac planowane jest na koniec 2027 r.

Szacowana roczna produkcja energii wyniesie około 330 tys. MWh, co w przybliżeniu pokrywa trzykrotne zapotrzebowanie powiatu wałeckiego na energię elektryczną. Taka ilość energii mogłaby w przybliżeniu pokryć roczne zapotrzebowanie na energię elektryczną dla blisko 100 tysięcy gospodarstw domowych

Reklama

– mówi Wojciech Głoćko, country manager RP Global Poland.

Dodaje, że inwestycja w gminie Wałcz to pierwszy projekt RP Global Poland realizowany po zmianie ustawy wiatrakowej, której przepisy przez wiele lat blokowały rozwój nowych farm wiatrowych. To właśnie z tego powodu z ustawy wiatrakowej awansowała na antywiatrakową. Przepisy zawierające wymóg zachowania odległości od zabudowań odpowiadającej co najmniej 10-krotnej całkowitej wysokości turbin uniemożliwiły w praktyce budowę nowych farm. W przypadku 200-metrowych wiatraków, co jest standardową wysokością, oznaczało to zachowanie co najmniej 2 kilometrów odstępu od najbliższej posesji. Trudno było znaleźć tereny spełniające ten warunek dla całej farmy: nie ma nie ma terenu, to nie ma też wiatraków.

Reklama

Dopiero zmiana przepisów z 2023 r. uwolniła rynek: wiatraki mogą być wnoszone w odległości co najmniej 700 metrów od zabudowy pod warunkiem, że taką lokalizacje przewiduje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Jak zapewnia inwestor, wiatraki w gminie Wałcz staną w odległości co najmniej 800 metrów.

Budowa farmy wiatrowej w gminie Wałcz to największa, ale nie jedyna w ostatnich latach inwestycja energetyczna w regionie. We wrześniu 2024 r. otwarto farmę wiatrową Wysoka, którą dla Ingka Investments zrealizowała OX2. W rejonie Młotkowa, Jeziorek Kosztowskich, Kijaszkowa i Tłukom stanęło 11 turbin o łącznej mocy 62,5 MW, które rocznie są zdolnie wyprodukować 180 GWh.

Reklama

Prawdopodobnie jedyną farmą wiatrową, która została otwarta za czasów ustawy antywiatrakowej, była farma w Budzyniu. Uruchomiono ją w 2022 roku. Inwestorem był portugalski EDP Renewables (EDPR). Między Wyszynami, Bukowcem a Sokołowem Budzyńskim stanęło 35 turbin wiatrowych o mocy 2 MW każda.

Farma Budzyń była już trzecim projektem zrealizowanym przez EDP w północnej Wielkopolsce. W 2013 r. uruchomiono farmę wiatrową Pawłowo - Gołańcz złożoną z 53 turbin o łącznej mocy 80 MW. Największa i najstarsza jest 16-letnia farma wiatrowa Margonin, która dysponuje mocą zainstalowaną 120 MW, rozlokowaną na 60 turbinach wiatrowych. W momencie uruchomienia jej łączna moc sięgała blisko połowie mocy wszystkich działających wtedy farm wiatrowych w Polsce. Do dziś pozostaje jedną z największych w kraju. Przez te wszystkie lata wyprodukowała prąd dla blisko 2 milionów gospodarstw domowych.

Reklama

Projekt Margonin stanowił fundament strategii EDP w zakresie odnawialnych źródeł energii w Polsce, demonstrując skalowalność energetyki wiatrowej i jej strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Piętnaście lat później projekt potwierdził, że odnawialne źródła energii mogą działać wydajnie i stabilnie, wspierając odporność sieci i przyspieszając drogę Polski do gospodarki niskoemisyjnej

– mówi Ireneusz Kulka, dyrektor krajowy EDP Polska.

Tymczasem w styczniu hiszpański deweloper Exus Renevables ogłosił włączenie do sieci dwóch farm wiatrowych – Jastrowie (30 MW) i Okonek (23 MW). Łącznie obie farmy mają wytwarzać około 116 GWh czystej energii elektrycznej rocznie. W ramach umowy PPA (długoterminowa umowa na dostawy zielonej energii – przyp. red.) prąd z Jastrowia i Okonka trafi m.in. do Amazona.

Reklama

Zgodnie z Krajowym Planem na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) Polska postawiła sobie za cel wytworzenie 56% energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych do 2030 r. Scenariusz zakłada, że łączna moc zainstalowanych turbin wiatrowych na lądzie sięgnie do tego czasu 19 GW. Obecnie jest to około 10,6 GW.

Electrum przejęło już plac budowy pod Wałczem. Jeszcze w tym roku rozpocznie się montaż pierwszych turbin. Ich całkowita długość razem z łopatami to blisko 207 metrów, co oznacza, że będą to jedne z najwyższych lądowych turbin w Polsce. To oznacza również, że będą doskonale widoczne z terenu gminy Szydłowo, która będzie sąsiadować z farmą wiatrową.

Reklama

Wiatraki miały stanąć także po jej stronie.  O tym czy staną ma zdecydować referendum. Pytanie nie będzie dotyczyć tylko wiatraków, ale przyszłości OZE w gminie w ogóle. Na stole jest 3,5 mln złotych. Tyle gmina Szydłowo może w ciągu roku zarobić na farmie wiatrowej w Starej Łubiance i farmie fotowoltaicznej w Kotuniu. Na początek.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/02/2026 20:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo pilaonline.pl




Reklama