Budowa odcinka drogi ekspresowej S10 Piła – Witankowo nadal się ślimaczy. Nie widać obiecanego przez urzędników i polityków przyspieszenia. Wciąż nie ma postanowienia uzgadniającego realizację inwestycji, które musi wydać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu, żeby wojewoda i wykonawca mogli ruszyć z miejsca. Tymczasem odcinek Piła-Witankowo to jedyny odcinek na trasie Piła - Szczecin, którego budowa jeszcze nie ruszyła.
W 2021 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie wydała decyzję środowiskową dla 13-kilometrowego odcinka S10 Piła – Witankowo. Teraz pałeczkę przejął poznański RDOŚ, a ponowna ocena oddziaływania na środowisko poprzedza wydanie przez wojewodę wielkopolską zezwolenia na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Urzędnicy sprawdzają czy w projekcie przyszłej eski uwzględnione są wszystkie zapisy decyzji środowiskowej. Zdarza się, że wykonawcy pozwalają sobie na odstępstwa, które trzeba potem prostować, a to przedłuża całą procedurę.
Budimex, który wygrał przetarg na budowę pięciu z ośmiu odcinków S10 od Szczecina do Piły do tej kategorii wykonawców raczej nie należy. Najdłużej na wydanie ZRID w Zachodniopomorskim czekał 7 miesięcy czyli projekty musiały być w porządku. W Wielkopolsce czeka już 16 miesięcy. Co ciekawe, odcinek z Piły do Witankowa jest z tych pięciu najkrótszy. Karolina Grzeszczyk z Budimexu podkreśla jednak, że każdy z nich ma swoją specyfikę, a porównywanie czasu trwania postępowań może prowadzić do uproszczeń.
Każdy odcinek ma odmienny zakres dokumentacji, uwarunkowania terenowe i środowiskowe, liczbę kolizji infrastrukturalnych i zakres koniecznych uzgodnień. Na przebieg i czas procedury wpływają działania wielu jej uczestników
Reklama
– podkreśla Karolina Grzeszczyk z Budimexu.
Nawet jeżeli przyjąć, że odcinek z Piły wymagał dwa razy więcej czasu, to można było się spodziewać, że RDOŚ wyda swoje uzgodnienia wczesnym latem, a wojewoda podpisze ZRID najpóźniej do końca lipca. Tymczasem postępowanie cały czas jest w toku. Na szczęście, w ramach udziału społeczeństwa w ponownej ocenie oddziaływania na środowisko, nikt nie zgłosił żadnych uwag i wniosków, które trzeba byłoby rozpatrzyć. Jak wynika z ostatnich informacji, RDOŚ ma wydać swoją decyzję do 15 października. To z kolei oznacza, że wojewoda wyda ZRID dopiero pod koniec listopada albo na początku grudnia. Czy wykonawcy będzie się opłacało ściągać ludzi i sprzęt na dwa tygodnie zanim rozpocznie się okres zimowy? Mało prawdopodobne.
Pierwotnie odcinek S10 Piła-Witankowo podobnie jak wszystkie odcinki na trasie Piła – Szczecin miał być gotowy w 2028 roku. Na stronie GDDKiA poświęconej tej inwestycji można znaleźć nawet dokładny termin: 3 lipca 2028 r. Teraz GDDKiA mówi już o 2029 roku, ale wykonawca jest ostrożny.
Podanie realnego terminu oddania odcinka S10 Witankowo-Piła przed uzyskaniem decyzji ZRID byłoby przedwczesne. Aktualizacja harmonogramu będzie możliwa po wydaniu decyzji, analizie jej warunków oraz określeniu faktycznej daty rozpoczęcia robót
Reklama
– informuje Karolina Grzeszczyk z Budimexu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze