„Skandalem i skokiem na kasę Polaków” określił poseł PSL Krzysztof Paszyk wprowadzoną przez rząd PiS nową opłatę paliwową. Podczas wizyty w Pile parlamentarzysta odniósł się również do negocjacji w sprawie nowego budżetu Unii Europejskiej, który dla Polski może być bardzo niekorzystny.
W konferencji w pilskim biurze Polskiego Stronnictwa Ludowego prócz posła udział wzięli również wicemarszałek Województwa Wlkp. Krzysztof Grabowski, radni Sejmiku: Jerzy Kado i Jan Pikulik, wicestarosta Powiatu Pilskiego Stefan Piechocki oraz Członek Zarządu Pow. Pilskiego Jerzy Wiesiołek.
Poseł Paszyk komentował negocjacje w sprawie nowego budżetu Unii Europejskiej. Jak mówił, Polsce grożą potężne cięcia środków europejskich w ramach unijnej polityki rolnej i polityki spójności.
- 2,5 miliarda euro mniej na dopłaty dla rolników, kolejne 2,5 miliarda mniej na rozwój obszarów wiejskich. To jest rachunek, jaki zapłaci polska wieś za nieodpowiedzialną i awanturniczą politykę PiS - mówił Krzysztof Paszyk.
„Skandalem i skokiem na kasę Polaków” określił poseł wprowadzoną przez rząd PiS nową opłatę paliwową, która podniesie ceny paliw na stacjach o co najmniej 10 gr na litrze.
- Ceny na stacjach i tak są już wysokie. Kolejna podwyżka cen paliw przełoży się się na wzrost cen towarów i usług i uderzy w najuboższych Polaków - powiedział.
Krzysztof Paszyk odniósł się też do wyborczej kampanii samorządowej.
- Nie będziemy bić piany, nie będziemy skupiać się na personaliach. Chcemy w kampanii pokazać co Polskie Stronnictwo Ludowe zrobiło w ostatnich latach dla mieszkańców Północnej Wielkopolski - mówił, odpowiadając na pytanie o nazwisko kandydata na fotel prezydenta Piły.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze