Reklama

12 rocznica katastrofy smoleńskiej. W Pile bez syren

Redakcja
09/04/2022 18:09

10 kwietnia w Pile nie zawyją syreny dla upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej. Powodem jest 2 tysiące uchodźców z Ukrainy dla których dźwięk syren byłby niepotrzebną traumą.

W Pile 10 kwietnia nie zawyją syreny dla upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej. Powód to 2 tysiące uchodźców z Ukrainy dla których dźwięk syren byłby niepotrzebną traumą.

Szef MSWiA Mariusz Kamiński poinformował, że 10 kwietnia rano w całym kraju zawyją syreny alarmowe. Ma być to hołd dla ofiar katastrofy smoleńskiej. Takie zalecenie wydało również Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Syreny miały zawyć o godz. 8.41, ale nie zawyją.

- Wydałem jednak polecenie, aby w Pile syren nie włączano. W Polsce przebywa teraz ponad 2 mln obywateli Ukrainy, w naszym mieście około 2 tysięcy, i im wycie syren kojarzy się z zagrożeniem życia, budzi strach i traumę - tłumaczy swoją decyzję prezydent Piły Piotr Głowski. - O ludziach, którzy zginęli w Smoleńsku pamiętamy codziennie. Wielu z nich było moimi dobrymi znajomymi.

Reklama

W podobnym tonie wypowiadają się również prezydenci i burmistrzowie innych miast. "Adam Pulit, burmistrz Złotowa, nie chcąc narażać uchodźców z Ukrainy na traumatyczne przeżycia nie zezwolił na włączenie syren" - to oficjalny komunikat złotowskiego magistratu. Najostrzej pomysł włączenia syren w kraju pełnym uchodźców skomentował prezydent Sopotu Jacek Karnowski: Włączenie syren alarmowych byłoby teraz nieludzkie.

10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku, w katastrofie samolotu Tu-154M, zginęło 96 osób. Na pokładzie samolotu był prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką. Polska delegacja była w drodze na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Reklama

Fot. pixabay

Redakcja
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Wideo pilaonline.pl




Reklama