Klub Enea KS Piła wydał oświadczenie dotyczące trenera Damiana Zemło. - Pozostaje na swoim stanowisku do końca sezonu rozgrywkowego 2025/2026 bez względu na osiągnięty wynik drużyny w tym sezonie - zapewnia Michał Lach, prezes Enea KS Piła.
W związku z ostatnimi wynikami drużyny Enea KS Piła oraz pojawiającymi się coraz częściej negatywnymi komentarzami mieszkańców Piły i okolic oraz kibiców i „trenerów” żeńskiej siatkówki w Pile postanowiłem się do tego odnieść.
1. Trener Damian Zemło pozostaje na swoim stanowisku do końca sezonu rozgrywkowego 2025/2026 bez względu na osiągnięty wynik drużyny w tym sezonie.
2. Jestem w stałym kontakcie z zespołem i sztabem szkoleniowym. Na bieżąco również omawiamy sprawy związane z funkcjonowaniem drużyny – jej wynikami oraz przyczynach takiej, a nie innej pozycji w ligowej tabeli.
3. Drużyna również wie, że Trener pozostaje na swoim stanowisku bez względu na to jaki ostatecznie rezultat osiągniemy w trwającym sezonie.
4. Sytuacja zdrowotna zespołu jest bardzo zła. Raport medyczny, który udostępniliśmy przed meczem ze Szczyrkiem pokazuje z jakimi problemami musimy się mierzyć w tym sezonie. Nie jest to w żadnym wypadku usprawiedliwianie naszej słabej dyspozycji i przegranych spotkań, a jedynie rzetelne informowanie kibiców o naszych problemach zdrowotnych.
Informuję o tym, ponieważ kibicowska społeczność w ostatnich tygodniach oczekuje zmiany na stanowisku Trenera. Nie będę swojej i wiceprezesa decyzji rozwijać, a każdego kibica naszej drużyny proszę o jej uszanowanie.
Trener Damian Zemło ma moje pełne zaufanie, poparte wynikami w poprzednich sezonach. Przypominam tylko „ekspertom” żeńskiej siatkówki w Pile i okolicach, że jesteśmy dwukrotnym wicemistrzem pierwszej ligi siatkówki kobiet w sezonie 2023/2024 oraz 2024/2025 w pierwszych dwóch sezonach funkcjonowania klubu, właśnie na tym szczeblu rozgrywkowym. Nie po 10 latach grania w tej lidze, a od razu, dwa razy z rzędu. Warto o tym pamiętać. Warto również przypomnieć, że za te sukcesy odpowiedzialny był Trener Damian Zemło – którego wtedy kibice wynosili na piedestał oraz zawodniczki. Rozumiem, że poprzeczka, którą sobie zawiesiliśmy, znajduje się wysoko, a apetyt kibiców „rośnie w miarę jedzenia”, ale przypominam, że sezon jeszcze się nie skończył. Przyjdzie czas na jego ocenę na przełomie kwietnia i maja.
Proszę jednocześnie, aby nie eskalować na forum publicznym wyimaginowanych „konfliktów” pomiędzy sztabem szkoleniowym, a zawodniczkami oraz Zarządem klubu i zespołem, bo takich konfliktów po prostu nie ma. Nie pomaga to w trudnej sytuacji klubu, a jednocześnie sprzyja dezinformacji.
Kończąc moje oświadczenie, chciałbym poinformować, że biorę pełną odpowiedzialność za wynik zespołu w sezonie 2025/2026, prosząc jednocześnie o to, żeby swoje komentarze kierować w moim kierunku, a nie zespołu i Trenera, którzy starają się wykonywać swoją pracę najlepiej jak potrafią.
Inteligentną społeczność kibicowską pozostawię na koniec z pytaniem: Czy co roku dostają Państwo w swojej pracy podwyżkę lub premię roczną? Tak, czy nie? Z pewnością odpowiedź będzie brzmiała: NIE! Pracujecie na sukces z różnych powodów: zaplanowane wakacje, spłata kredytu itd. Premia, awans, zmiana stanowiska nie przychodzi każdego roku i NIE JEST PORAŻKĄ, bo włożyliście w to swoje zaangażowanie i wysiłek, który nie zawsze przekłada się na ostateczny sukces. Ten sezon Enea KS Piła może nie zakończy się sukcesem, ale na pewno nie będzie porażką, bo grupa ludzi włożyła w niego całe swoje siły, wracając po nocach z dalekich wyjazdów i zostawiając swoje siły na parkiecie.
Michał Lach Prezes Enea KS Piła
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze