60-letni motocyklista z Piły zginął wracając z pielgrzymki na Jasną Górę. Od domu dzieliło go zaledwie kilkadziesiąt kilometrów.
W sobotę, 18 kwietnia, grupa motocyklistów z Piły wyjechała na Motocyklowy Zlot Gwiaździsty im. Ks. Ułana Zdzisława Peszkowskiego, który co roku odbywa się na Jasnej Górze. To modlitewna ogólnopolska inauguracja nowego sezonu połączona z paradą motocyklową, a także apelem o bezpieczną jazdę na drogach. Niestety, w drodze powrotnej z Częstochowy doszło do tragedii.
Wypadek zdarzył się w podbydgoskim Pawłówku na DK10, niespełna 80 kilometrów od Piły. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, 60-letni mężczyzna kierując motocyklem BMW nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, zjechał na pobocze i uderzył w barierę energochłonną. Zginął na miejscu.
Policjanci prowadzą pod nadzorem prokuratora postępowanie zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tego tragicznego w skutkach zdarzeń
– mówi nadkom. Lidia Kowalska, rzecznik bydgoskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze